Edward Thomas 2
Deszcz, deszcz o północy, dziki deszcz we mgle
Na tę ponurą chatę, samotność i mnie
Przypominając znowu, że umrę ja tu
I nie słyszę już deszczu, nie dziękuję mu
Za umycie mnie czyściej niż gdykolwiek byłem
Odkąd się w tą samotność ja cały wrodziłem.
Błogosławieni umarli, co deszczem są zlani:
Lecz tutaj się modlę, by nikt z tych, co byli kochani...