Deszcz

2021-12-23

DESZCZ - EDWARD THOMAS

Deszcz, deszcz o północy, dziki deszcz we mgle
Na tę ponurą chatę, samotność i mnie
Przypominając znowu, że umrę ja tu
I nie słyszę już deszczu, nie dziękuję mu
Za umycie mnie czyściej niż gdykolwiek byłem
Odkąd się w tą samotność ja cały wrodziłem.
Błogosławieni umarli, co deszczem są zlani:
Lecz tutaj się modlę, by nikt z tych, co byli kochani
Nie umierał tej nocy lub leżał zbudzony
Samotny, zasłuchany w tego deszczu tony,
Lub był w bólu, czy współczuciu zamarły
Sam wśród żywych i pośród umarłych,
Jak zimna woda pośród trzcin złamanych,
Wszystkich stojących sztywno, miriad połamanych,
Tak ja, nie mam uczucia, którego ten deszcz, dziki od zarania
By nie zniszczył, oprócz miłości do śmierci i konania,
Jeśli to miłość, co nas do doskonałości wiedzie,
To uczucie, mówi mi burza, nigdy nie zawiedzie.

........................................................................

Rain - by Edward Thomas

Rain, midnight rain, nothing but the wild rain
On this bleak hut, and solitude, and me
Remembering again that I shall die
And neither hear the rain nor give it thanks
For washing me cleaner than I have been
Since I was born into this solitude.
Blessed are the dead that the rain rains upon:
But here I pray that none whom once I loved
Is dying to-night or lying still awake
Solitary, listening to the rain,
Either in pain or thus in sympathy
Helpless among the living and the dead,
Like a cold water among broken reeds,
Myriads of broken reeds all still and stiff,
Like me who have no love which this wild rain
Has not dissolved except the love of death,
If love it be towards what is perfect and
Cannot, the tempest tells me, disappoint.

Alex Wieseltier - Uredte tanker
Alle rettigheder forbeholdes 2019
Drevet af Webnode
Lav din egen hjemmeside gratis!