KRZYWE ZWIERCIADŁO

Czytając „Krzywe Zwierciadło” należy pamiętać, że opisywany okres to czas, gdzie niemieccy okupanci doprowadzili do zaniku obowiązujących norm etycznych i obudzili w ludziach najgorsze instynkty. Bez niemieckiej zachęty, przyzwolenia, nagradzania za haniebne czyny i krwawe egzekwowanie przejawów nieposłuszeństwa, takie rzeczy nigdy nie miałyby...

Niepotrzebnie Pan wyszedł. Już po krzyku. Oni tak zawsze.
Jak tylko się spotkają to wrzask i do oczu sobie skaczą.
A to przecież rodzina. To samo nazwisko. Ale wszyscy ich Japkami nazywają.
Bo jak tylko jeden drugiego zoczy to zaraz japią na siebie.
Jeden to Jasiek z górki, bo ma zagrodę przy wzgórzu na końcu wsi....

IZAKOWA

2019-04-24

KRZYWE ZWIERCIADŁO 10 - IZAKOWA

WIKARY

2019-04-18

Tak Panie. To nasza działka. Już tylko jedno miejsce. Dla mnie.
Miało być mojego starszego brata, ale pochowali go u Kapucynów.
Nawet nie zawiadomili. Przez przypadek dowiedzieliśmy się.

PIWO

2019-04-12

Panie! Piwo jak piwo. Dla mnie wsio ryba.
Ojciec to był wybredny. Okocim albo Żywieckie.
Ale to dawne czasy. Teraz to żaden czort się w tym nie pozbiera.
A ja piję, co podchodzi. Tak mnie, Panie, zawsze suszy od rana.
To na ręku? To stara historia. Jeszcze z kicia.
Młody byłem. Głupi byłem. To i siedziałem. Ale to za komuny....

AGATA

2019-04-03

Kochana Elżuniu. Córeczko Moja.
Mnie już nie będzie na świecie jak będziesz czytać ten list.

ZALMAN

2019-03-30

No to na zdrowie!
Zalman? Osobiście nie znalem. Ale nazwisko?
Coś sobie przypominam. Babcia mi opowiadała.
No chyba ten sam. Kamienicznik był przed wojna.
Bogaty był. Kilka kamienic czynszowych tutaj w miasteczku miał.
A sknera był. I nieużyty. Sam chodził czynsz zbierać.
Nawet na administratora mu było szkoda.
A jak ktoś...

To Pan go zna?
E tam! Jaki tam on Joszua. On po prostu Janek.
I nie żaden Liebeskind tylko Klis. Odbiło mu na stare lata!
Tak się on urodził i to jego żydostwo, to dziura w głowie!
Ano długo go tutaj nie było. Prawie całe życie w mieście.
Anielka go tam zabrała, jak do miasta się wyniosła....