Nie Ma
I znów przeszła nocka
I nastał poranek,
I znów świeci słonce
W oknie bez firanek.
I znów przeszła nocka
I nastał poranek,
I znów świeci słonce
W oknie bez firanek.
Wszystko ma swój czas
Bliskość będzie dalej nas
Gorąc będzie oziębiona
Chłopiec starcem kiedyś skona
Zimne kiedyś się ogrzeje
Kto bogaty, ten zbiednieje
Głupiec mądrze jakby ma się
I to wszystko w swoim czasie.
Mienie stracone - to bagatelka!
Zapomnij szybko bo jutro rano
Cieszyc się można nową wygraną.
Cześć utracona - to zguba wielka!
Tylko gdy sławę chwycisz ogromną
ludzie o wszystkim innym zapomną.
Stracisz odwagę w klęsce powodzi
Lepiej byś nigdy się nie narodził!
Dlaczegóż wciąż smutna
Gdy szczęścia doznałaś.
Twa bladość, twe oczy
Widać, że płakałaś.
Bez ciebie jam nieistotny,
Bez ciebie
I z tobą też samotny,
Bez ciebie
Bez ciebie liczę każdą czasu kwartę,
Bez ciebie
A z tobą te sekundy umarte,
Nic nie warte,
Bez ciebie.
Ludzie marzą i mówią wiele
O lepszej przyszłości dniu.
Za szczęściem, za złotym celem
Widzimy goniących ich tu.
Żadnych modłów nie zaśpiewa
Ni Kadyszu nie odmówi
Nieśpiewana, niemówiona
Cisza będzie w dniu, gdy skonam.