Emily Dickinson 2
O Księżycu i Gwiazdo! - Emily Dickinson
O Księżycu i Gwiazdo! - Emily Dickinson
Za górami, za lasami
Tam, gdzie diabeł głupich mami
Była wielka tam kraina
Jakich teraz w świecie ni ma
Król nią rządził niebogaty
Co uwielbiał piękne szaty.
Lecz kraj w krawców był ubogi
Bo podatek na nich srogi
Jego dziadek, król już zmarły
Ongiś zadał w dzień uparny
Co zamienił jego szaty...
Oto słowa, moją napisane ręką:
Modlitwą moją i udręką
były mi nad ranem
i wieczorem, z książek skopiowane
Jeszcze wpół we śnie,
Nierozbudzona
Może przedwcześnie
By zmysły pokonać.
O jak piękna jesteś przyjaciółko moich snów
Oczy twe miękkie jak gołębice pod zasłoną śpiące.
Włosy twe gęste jak stado czarnych kóz
Z łąk górzystych o zmierzchu schodzące
Wszystko jednakowo przychodzi do wszystkich
Dla sprawiedliwych i niegodziwych są te same pory
Dla dobrych i czystych oraz i nieczystych
Temu, co ofiarny i temu co ofiar nieskory
W mych myślach wolę mieć Ciebie
Trzymając je blisko w mym sercu,
Nauczyć mą duszę Ciebie
Zachodnimi wiatrami targaną,
Niż całą ciepłą pieszczotę
Przez obcych ofiarowaną
Lub całą świata pozłotę
Zupełnie Tobie nieznaną.
Za góry słońce zaszło,
W krajobraz pełznie cień,
I sennie echo leśne zgasło,
Przyroda ręce zwija w sen:
Dobrej nocy, dobrej nocy!
Czas zapomniany, chwila stracona.
Pamięć w agonii nigdy nie wróci.
Obraz minionych wydarzeń kona.
Brak zapomnianych wspomnień zasmuci.
Gdzie poszły lata, lata miłości?
Lata porywów, marzeń zawziętych,
Lata beztroskiej, głupiej młodości?
Chwil, które patrzą z kartek pogiętych?
I chociaż życie wciąż ciebie kusi.
Miesza co było z tym, co wciąż jest....