Dotyk
Twój dotyk tak ulotny
Wśród pocałunków stad
Jak lekki motyl lotny
Na ciele zostawia ślad.
Twój dotyk tak ulotny
Wśród pocałunków stad
Jak lekki motyl lotny
Na ciele zostawia ślad.
Wspomnienia jak obłoki
W przeszłości płyną zatoki.
A w myślach cienie grają
I coś przypominają.
Marzenia to nie spokój
Tchu oddźwięk to wspomnienie
I każdy ruch niepokój
I smutku tego brzemię
Nie ma dziś Ciebie
Choć jesteś blisko.
Wciąż jeszcze czuję
Ciepła ognisko.
SKOŃCZYŁ SIĘ DZIEŃ
Henry Wadsworth Longfellow
FALA PRZYPŁYWU ROŚNIE I OPADA
Henry Wadsworth Longfellow
Podobno wiek to liczb ciąg gdzieś skończony
Więc czemu jestem tak speszony
Nie czując wcale się zdziwiony
Że do wiecznego snu zbliżam się strony?
Nie widzę, co może budzić mą trwogę
Jestem tak zdrowy, jak tylko mogę,
Mam już artretyzm w obu kolanach
Mój głos, gdy mówię świszczy od rana
Mój puls jest słaby, moja krew rzadka,
Tak dobrze czuć się w tym stanie, to gratka
Przede mną leży masa rozmazanych dni,
Splątanych atomów. I jestem zmuszona
Rozdzielić je i przeżyć. Pyłu mączka przecedzona
Ten stos nieforemny pokrywa. Odroczenia ni Ulgi,
Żadnej nie ma. Nigdy Tak jak mnich modlący
Koraliki przesuwając rozdziela, tak ja spycham
Na bok każdą bez treści cząsteczkę. I po prostu mam
Rozpocząć na...
Nie gniewaj się na mnie, że ubieram
Kolory Twe tam, gdzie się wybieram,
Przez każdą ulicę tłoczną
Gdzie spoczną
Oczy każdego, bardzo zdziwione,
Kiedy poruszam się w tę stronę.