Idiotka

2022-03-05

IDIOTKA - AMY LOVELL

Przede mną leży masa rozmazanych dni,
Splątanych atomów. I jestem zmuszona
Rozdzielić je i przeżyć. Pyłu mączka przecedzona
Ten stos nieforemny pokrywa. Odroczenia ni Ulgi,
Żadnej nie ma. Nigdy Tak jak mnich modlący
Koraliki przesuwając rozdziela, tak ja spycham
Na bok każdą bez treści cząsteczkę. I po prostu mam
Rozpocząć na nowo ten trud nigdy nie kończący.
A znałam przecież, czym jest słońc wielkich chwała,
Kiedy każdy dzień mija i ogniem, i radością dycha!
Jak pijane wino bulgocze w pożądania kielichach,
I czułam, jak batami krew bita śmiejąc się leciała!
Zmarnowany ten trunek, ma ręka w bezrozumie
W kielich skierowała. I wciąż nie rozumie.
 .........................................................................

A Blockhead - Amy Lovell

Before me lies a mass of shapeless days,
Unseparated atoms, and I must
Sort them apart and live them. Sifted dust
Covers the formless heap. Reprieves, delays,
There are none, ever. As a monk who prays
The sliding beads asunder, so I thrust
Each tasteless particle aside, and just
Begin again the task which never stays.
And I have known a glory of great suns,
When days flashed by, pulsing with joy and fire!
Drunk bubbled wine in goblets of desire,
And felt the whipped blood laughing as it runs!
Spilt is that liquor, my too hasty hand
Threw down the cup, and did not understand.

Alex Wieseltier - Uredte tanker
Alle rettigheder forbeholdes 2019
Drevet af Webnode
Lav din egen hjemmeside gratis!