Przeprosiny

2022-02-24

PRZEPROSINY - AMY LOWELL

Nie gniewaj się na mnie, że ubieram
Kolory Twe tam, gdzie się wybieram,
Przez każdą ulicę tłoczną
Gdzie spoczną
Oczy każdego, bardzo zdziwione,
Kiedy poruszam się w tę stronę.

Każdy powolny piechur patrzy w stronę mą,
Oślepiony kolorów tęczy mgłą,
Rzeczy, co szczęściem bym nazwała
Bez mała,
Co fałdami mnie trzyma mnie w radosnych oplotach

Z pawiego złota.

Przed moimi stopami zakurzona, brukowana droga
Rumieni się swoją szarością nieboga.
Moje kroki płyną otoczone słońcem,
Tak lśniące,
Tak jakby rozsiano jasnych słońc ze dwieście
W tym mieście.

Wokół mnie słyszę dzwonów kościelnych brzmienie,
I bogate perfumy czuje moje powonienie
Wiszące jak chmurka bez wiatru płynąca pomału,
I całun
Jakbym się od kontaktu z tym światem odcięła.
Jak śpiąca perla.

Jak zdobne regalia ozdabiasz me lica
Płonąca mgławica
Otacza me życie. Tak zawile
Bo rzuciłeś
To słowo do mnie, nigdy niewyznane
Co na zawsze zostanie nieznane.

............................................................................

Apology: Poem by Amy Lowell

Be not angry with me that I bear
Your colours everywhere,
All through each crowded street,
And meet
The wonder-light in every eye,
As I go by.

Each plodding wayfarer looks up to gaze,
Blinded by rainbow haze,
The stuff of happiness,
No less,
Which wraps me in its glad-hued folds
Of peacock golds.

Before my feet the dusty, rough-paved way
Flushes beneath its gray.
My steps fall ringed with light,
So bright,
It seems a myriad suns are strown
About the town.

Around me is the sound of steepled bells,
And rich perfumed smells
Hang like a wind-forgotten cloud,
And shroud
Me from close contact with the world.
I dwell impearled.

You blazon me with jewelled insignia.
A flaming nebula
Rims in my life. And yet
You set
The word upon me, unconfessed
To go unguessed.

Alex Wieseltier - Uredte tanker
Alle rettigheder forbeholdes 2019
Drevet af Webnode
Lav din egen hjemmeside gratis!