Wojna Jom Kippur

2021-03-05

Guy Schuchman
Miłośnik historii i ogólny zbieracz nieistotnych informacji

Jak Izrael wygrał wojnę Jom Kippur?

W przeciwieństwie do wojny sześciodniowej, która była książkowym przykładem planowania i przeprowadzania kampanii wojskowej, w 1973 roku wszystko zaczęło się na opak. Ostatecznie zwycięstwo przyszło z najpowszechniejszych powodów w historii wojskowości: zdrowego rozsądku, szczęścia, hartu ducha i błędów wroga.
Jeśli chcecie dłuższej wersji, oto ona:
Pierwsze 48 godzin było katastrofalne, ponieważ Izrael popełnił wszystkie możliwe błędy:
• Do ostatniego dnia nie wierzono, że wojna rzeczywiście wybuchnie.
• Kiedy zdano sobie z tego sprawę, agencje wywiadowcze założyły, że będzie to "jednodniowa bitwa", a nie wojna na pełną skalę.
• Rezerwiści zostali powołani dopiero w ostatniej chwili
• Kiedy rezerwy nadeszły, centra rezerwowego zaopatrzenia (gdzie rezerwy spodziewają się odebrać sprzęt i pojazdy) były w połowie puste i nie miały dostatecznej ilości personelu.
• Rezerwy nie miały czasu na przeszkolenie. Zabrano wszystko co było możliwe, zaimprowizowali, żeby zebrać resztę (izraelski sposób: poproś przyjaciół o przysługę lub po prostu ukradnij sprzęt innej jednostki, gdy patrzą. Na wyjaśnienie będzie czas później) i potoczyli się z Be ' er Szewa aż na Synaj na swoich pojazdach (nie było dostępnych czołgów). 
• Zanim rezerwy pojawiły się na froncie Synaj, armia egipska zajęła już pas o szerokości kilka mil na wschodniej stronie Kanału Sueskiego i ufortyfikowała go rakietami przeciwpancernymi Sager i rakietami przeciwlotniczymi SA-6. Izraelskie siły powietrzne próbowały zastosować standardową rutynę z 1967 roku, by powstrzymać nacierających Egipcjan, ale straciły zbyt wiele samolotów z powodu niedocenienia efektywności SA-6.
• Dowództwo grupy południowej próbowało zaplanować i przeprowadzić kontratak w ciągu 24 godzin po przybyciu rezerw. To się nie udało się z powodu ... cóż ..., z powodu tego, co się dzieje, kiedy spróbujesz wziąć 3 rezerwowe dywizje pancerne, które dotarły ze swoich domów zaledwie wczoraj, nie przeszły żadnego szkolenia, są niedostatecznie zaopatrzone i źle skoordynowane i dasz im improwizowany plan bitwy, którego nie mają czasu przetrawić. W skrócie: balagan ("bałagan" po hebrajsku).
• Na północy Syryjczycy złamali izraelską linię obrony i przedarli się w środek Wzgórz Golan. Dowództwo grupy Północ musiało ewakuować się na zachód, zanim syryjskie czołgi pojawiły się w ich kwaterze.
Kiedy szefowie IDF i rząd w nocy 8 czerwca dowiedzieli się, że ​​kontratak na Synaju się nie powiódł, pojawił się niepokój. Dajan, minister obrony, wiedział, że nie ma już innych rezerw, które można było rzucić do bitwy. Według późniejszych relacji był on przygnębiony i poważnie obawiał się, że to jest to: że to będzie pierwsza i ostatnia wojna, którą Izrael przegra.
W tym momencie historii pojawił się zdrowy rozsądek: szef sztabu IDF, David Elazar (znany również jako "Dado''), zmienił plan wojny: ponieważ na Synaju jest dużo strategicznej głębi (plus fakt, że raporty wskazywały, że GOC (głównodowodzący) południowego dowództwa dość kiepsko kontroluje swoich generałów), a na Wzgórzach Golan jest tej głębi bardzo mało, IDF skieruje wszystkie wysiłki na północ. Siły na Synaju dostały rozkaz utrzymania linii frontu, przegrupowania, uzupełnienia zapasów i opracowania nowego planu kontrataku w ciągu kilku dni. Dodatkowo, były szef sztabu IDF (Haim Bar-Lev) został posłany do przejęcia dowództwa w południowym sztabie i uporządkowania spraw.
Równolegle ze zdrowym rozsądkiem przyszło powodzenie i błędy wroga. Z dwóch regularnych dywizji pancernych IDF na Golanie ta, która broniła południowej części Golanu, była prawie zupełnie zniszczona. W zasadzie nic nie powstrzymywało sił syryjskich przed dotarciem do Jeziora Galilejskiego. Ale zatrzymali się oni w połowie drogi i czekali. Na kogo czekali? Według powojennej oceny IDF czekali oni na połączenie się z inną dywizją syryjską, która była odpowiedzialna za przerwanie frontu kilka mil na północ. Ta druga dywizja syryjska nigdy nie nadeszła, ponieważ niektóre z jej batalionów pancernych zostały skierowane do zony śmierci, przez którą nie mogli się przebić przez kilka dni: (Patrz: Valley of Tears). Tych kilka dni wystarczyło IDF do wysłania posiłków i rozpoczęcia spychania armii syryjskiej z powrotem do Syrii.
Po ustabilizowaniu frontu z Syrią IDF przegrupowało siły na Synaju. Plan bitwy został naszkicowany osobiście przez Ariela Sharona i zatwierdzony przez Bar-Leva. Dane wywiadowcze IDF twierdziły, że znalazły "słabość" w korytarzu między dwiema armiami egipskimi, która może umożliwić IDF dotarcie do kanału sueskiego bez wdawania się w poważną bitwę. Dywizja Sharona została wybrana do przeprowadzenia tego zamiaru.
Informacje były błędne. Była to jedna z najlepiej ufortyfikowanych egipskich pozycji piechoty i jednostek przeciwpancernych, jakie kiedykolwiek napotkano.
I tutaj pokazał się duch walki: w nocy posłano brygadę piechoty, by zajęła korytarz. Bardzo szybko odkryto, że to, przeciwko czemu mają walczyć, jest zupełnie czym innym, niż się spodziewano. Ponieważ wszystkie plany bitewne stały się nieistotne, a jednostki zostały pod ostrzałem rozproszone w ciemności, zrobiono to, co potrafiono najlepiej: walcz metr po metrze, aż dotrzesz na drugą stronę. Po czterech dniach walk i przegrupowaniu się z brygadami pancernymi i kilku kolejnych walkach udało im się dotrzeć do Suezu i przerzucić most saperski przez kanał.
Po przejściu na zachodnią stronę kanału otoczono 3 armię egipską, która znajdowała się po wschodniej stronie, odcięto jej od zaopatrzenie i ruszono na północ w kierunku Kairu. Zatrzymało ich zawieszenie broni 101 km od Kairu.

Tłumaczenie polskie Alex Wieseltier

https://www.quora.com/How-did-Israel-win-the-Yom-Kippur-War