Ratowanie bułgarskich Żydów
Ratowanie bułgarskich Żydów
Eric Gartman
Na początku 1943
roku rząd bułgarski przychylił się do niemieckich żądań deportacji wszystkich
bułgarskich Żydów. Rząd niemiecki twierdził, że Żydzi zostaną zesłani do obozów
pracy, gdzie będą mogli odpokutować swoje domniemane zbrodnie.
10 Marca 1943 roku, na rozkaz Adolfa Eichmanna, jednego z głównych architektów
"ostatecznego rozwiązania", do Bułgarii wjechały wagony kolejowe, które miały
przetransportować wszystkich bułgarskich Żydów do obozu zagłady w Treblince.
Bułgarscy policjanci wyganiali Żydów z domów od godziny trzeciej nad ranem. Pod
groźbą użycia broni byli oni zabierani do punktów zbiorczych, w oczekiwaniu na
transport. Pociągi przyjechały do Bułgarii, gotowe przewieźć swój ludzki
ładunek do obozów zagłady. Wydawało się, że bułgarscy Żydzi są skazani na ten
sam los, co inni Żydzi w Europie.
Mimo to ani jeden Żyd z Bułgarii nie został deportowany. To, co się wydarzyło,
było jednym z najbardziej inspirujących, a zarazem najmniej znanych wydarzeń
Holokaustu.
Kilka lat wcześniej Bułgaria sprzymierzyła się z Niemcami, by uniknąć konfliktu
z nazistowską machinę wojenną. Bułgarska partia rządząca była profaszystowska i
uchwaliła, podobnie jak naziści w Niemczech, antysemickie ustawodawstwo. Ustawa
o Obronie Narodu, ograniczała prawa Żydów, zabraniała małżeństw mieszanych i
zmuszała Żydów do noszenia żółtych gwiazd.
Jednak w przeciwieństwie do innych narodów Europy, ludność Bułgarii nie
zaakceptowała tych praw. Nie postrzegała ona Żydów mieszkających w kraju jako
zagrożenie. . Prawie wszystkie grupy społeczeństwa bułgarskiego sprzeciwiły się
tym ustawom, a listy protestacyjne napłynęły do parlamentu i króla Borysa.
Praktycznie cała ludność zjednoczyła się, by ratować Żydów. Chociaż nie
wiedzieli, że ostatecznym miejscem przeznaczenia Żydów będą obozy zagłady, to
do Bułgarii dotarły pogłoski o ich złym traktowaniu. Na czele opozycji stał
Kościół bułgarski. "Jeśli my, Kościół, pozwolimy na deportację Żydów, zdradzimy
nasze najświętsze zobowiązania", oświadczył ks. Borys Haralampiew.
"Musimy pomóc! Cała Bułgarska Cerkiew Prawosławna stanie w obronie Żydów",
ogłosił biskup metropolita Cyryl. Cyryl wysłał list do króla Bułgarii, prosząc
go o litość dla Żydów. Powiedział również szefowi policji, że nie zaakceptuje
decyzji rządu o deportacji Żydów, dając tym samym do zrozumienia, że będzie
próbował utrudnić policji działania deportacyjne.
Kiedy nadszedł ten feralny dzień, Cyryl przybył z tłumami Bułgarów do punktów
zbiorczych i powiedział przestraszonym Żydom: "Moje dzieci, nie pozwolę, żeby
to się wam przydarzyło. Położę się na torach i nie puszczę was".
Tłumy ludzi protestowały w całym kraju. Ryzykując własne życie, Bułgarzy
wydrukowali tysiące sfałszowanych metryk chrztu dla Żydów. "Nieważne, czy to
dla jednego, czy dla tysiąca Żydów, naziści mogą mnie zastrzelić tylko raz",
powiedział ksiądz, który wydrukował tysiąc metryk.
Rolnicy na wsi zagrozili, że położą się na torach, by uniemożliwić przejazd
wagonom. Piekarze w miastach ukrywali Żydów w swoich piecach.
Bułgarski aparat polityczny również zmobilizował się przeciwko deportacjom. Faszystowski
polityk Dimitur Peszew otwarcie sprzeciwił się deportacjom i napisał list do
premiera, podpisany przez 43 posłów z całego spektrum politycznego. "Takie
działanie jest niedopuszczalne nie tylko dlatego, że osoby posiadające
obywatelstwo bułgarskie nie powinny zostać wydalone poza granice Bułgarii, ale
także dlatego, że byłoby ono katastrofalne i przyniosłoby groźne konsekwencje
dla kraju. Byłoby ono niezasłużoną plama na honorze Bułgarii".
Wyjaśniając decyzję o zerwaniu z własną partią, Peszew powiedział: "Nie mogłem
pozostać bierny. Moje sumienie i świadomość poważnych konsekwencji zarówno dla
osób zaangażowanych, jak i dla mojego kraju, nie pozwoliły mi na to".
Król Borys ustąpił i odwołał rozkaz. Po dwóch miesiącach niepewności
przestraszeni Żydzi bułgarscy wrócili do swoich domów, ku wielkiemu
rozczarowaniu nazistów. Niemiecki
ambasador w Bułgarii napisał do swoich przełożonych w Berlinie: ""Jestem
głęboko przekonany, że premier i rząd pragną i dążą do ostatecznego i
radykalnego rozwiązania problemu żydowskiego, jednakże przeszkadza im
mentalność narodu bułgarskiego, któremu brakuje takiego oświecenia
ideologicznego, jakie mamy my".
Postscriptum:
Odwołanie rozkazu deportacji bułgarskich Żydów nie przeszkodziło Bułgarom w dokonaniu deportacji ponad 21 tysięcy Żydów z okupowanych w czasie 2WS terytoriów
Tracji i Macedonii. Deportowani Żydzi zostali przewiezienie do Austrii i posłani
do niemieckich obozów koncentracyjnych, gdzie większość z nich zginęła.
W latach 1948-1956 większość bułgarskiej ludności żydowskiej wyjechała do
Izraela. W Bułgarii żyje obecnie około 1000 bułgarskich Żydów. Według
izraelskich statystyk rządowych, w latach 1948–2006 43 961 osób z Bułgarii
wyemigrowało do Izraela. Bułgarscy Żydzi w Izraelu są, po Związku
Radzieckim, Rumunii i Polsce, czwartą co do wielkości grupą pochodzącą z krajów
europejskich.
Polskie tłumaczenie Alex Wieseltier