Nie róbcie tego Palestyńczykom
Nie róbcie
tego Palestyńczykom
Fragment transmisji na żywo ze spotkania
w Toronto, które odbyło się 5 maja w siedzibie Friends
of Simon Wiesenthal Center, z
udziałem Mayi Sulkin i Colemana Hughesa, współpracowników Free Press.
Gdyby Izraelczycy i Palestyńczycy mogli żyć w jednym państwie, to o wiele łatwiej byłoby im żyć w dwóch państwach. Ludzie, którzy twierdzą, że musimy uznać rzeczywistość jednego państwa i od tego zacząć. Realizm jednego państwa jest o wiele bardziej brutalny niż realizm dwóch państw.
Jeśli twierdzicie, że Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu
są pod władzą wojskową i musimy temu położyć kres, to musicie pójść do
Izraelczyków i przeprowadzić wśród nich sondaż.
I musicie tu wykorzystać wszystkie narzędzia kampanii politycznej. Musicie wejść
do ludzkiego rdzenia mózgowego. Musicie wciągnąć w to marketingowców. Musicie powiedzieć:
"Hej, Izraelczycy, dlaczego nie zachowujecie się tak, jak my chcemy żebyście
się zachowywali?". A wtedy odkryjecie powody, trudne, głębokie przyczyny i
historyczne doświadczenia.
Ja, siedzący tu Haviv, znam ludzi, którzy zginęli w drugiej intifadzie po tym,
jak głosowałem na Ehuda Baraka, by on który zbudował państwo palestyńskie.
A potem spędziłem kolejne dwa lata jako młody żołnierz, siedząc w zasadzkach na
Zachodnim Brzegu, próbując złapać zamachowców-samobójców, bo 140 z nich
przedostało się obok nas i wysadziło się w powietrze w Jerozolimie.
I bardzo chciałbym wiedzieć, jak wycofać się z Zachodniego Brzegu, gdzie Hamas od
15 lat wygrywa wszystkie wybory.
Chcecie naprawdę, tak naprawdę zrujnować sprawę palestyńską? To zmuś Izraelczyków
do natychmiastowego wycofania się z Zachodniego Brzegu.
Nie ma szans, by Hamas nie przejął władzy. Zero szans. Fatah ma
jednocyfrowe poparcie w sondażach.
I wiesz, co się stanie, kiedy Hamas będzie miał terytorium
szesnaście razy większe od Gazy, górujące nad wszystkimi naszymi miastami i
skupiskami ludności, i kurczące Izrael do dziewięciu mil szerokości?
Zobaczycie powtórzenie Gazy, tyle tylko, że gorsze i większe.
Bardzo proszę, nie róbcie tego Palestyńczykom, tylko dlatego, że w Nowym Jorku
na przyjęciu wasz kolega powiedział:, że rozwiązanie dwupaństwowe znikło. Wiecie,
o kogo chodzi? O Thomasa Sowella, który powiedział, że nie ma żadnego rozwiązania,
są tylko kompromisy.
Cóż, ja myślę, że istniej coś więcej. Coś, co jest bardzo głębokie, bardzo intensywne
i bardzo ważne do zrozumienia. Ale jest w tym coś więcej, mianowicie to, że gdy
nie ma rozwiązań, trzeba znaleźć punkty zwrotne.
Trzeba znaleźć punkty zaczepienia, aby móc skutecznie
ruszyć sprawy. Trzeba zmienić wyobrażenia Izraelczyków o palestyńskiej reakcji
na wycofanie, poprzez zmianę sposobu, w jaki Palestyńczycy rozmawiają z
Izraelczykami.
Mój jedyny zarzut wobec ruchu antyizraelskiego nie dotyczy nienawiści, ani
nawet ignorancji. Każdy ma prawo być pełen nienawiści i ignoracji.
Chodzi o to, że oni nawet nie udają, że ich naprawdę interesuje, jak to się
skończy.
Bo oni są zbyt pochłonięci moralnym dramatem, który ten konflikt reprezentuje.
I po naszej dyskusji na ten temat widzę, że musimy rozważyć
możliwość, że ta moralna podróż, którą rozpoczęliśmy my wszyscy, nowojorska
żydowska inteligencja, 25 lat temu, może nie być właściwa…
Nic z tego nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. I myślę, że nadszedł czas,
aby ludzie zaczęli to traktować poważnie, i nauczyć się wyciągać wnioski.
Załóżmy, że Izraelczycy nie są głupi. I załóżmy, że Palestyńczycy nie są głupi.
I załóżmy również, że wasza moralna podróż nie jest tu tematem dyskusji.
I to nie dlatego, że ja wydaję się być tutaj zgorzkniały.
Polskie tłumaczenie Alex Wieseltier