Meandry4

MEANDRY ŻYDOWSKIEJ DUSZY
(Według Leszka Wieczorka) Część 4 (podsumowanie?)

Muszę się przyznać do błędu w ocenie intencji kolegi Wieczorka. Jako człowiek zaślepiony nieomylnością swoich poglądów podejrzewałem kolegę Wieczorka o tendencje do oskarżenia Żydów o wprowadzenie reżimu komunistycznego w Polsce, bo rdzenni Polacy na pewno by tego nie zrobili.
I tu kolega Wieczorek zawstydził mnie, pisząc:

„Pojawia się często pytanie, czy bez żydowskich towarzyszy udałoby się w Polsce wprowadzić komunizm? Na pewno. W 25-milionowym narodzie starczyłoby z nawiązką zdrajców i łotrów (znaczy zamiast Żydów — mój przypis), aby obsadzić te wszystkie stanowiska, ale czy efekt byłby ten sam? Z intensywniejszą pomocą towarzyszy radzieckich „na etatach Polaków” (jakich było wielu np. w wierchuszce Informacji Wojskowej) pewnie dałoby się osiągnąć ten sam cel".

W ten sposób wytrącono mi mój najważniejszy w dyskusji argument.
Więc jeśli nie oskarża się Żydów o to, że samo ich współdziałanie było powodem wszystkich nieszczęść spowodowanych komunistycznym reżimem, to o co się ich właściwie oskarża?
Wyjaśnienie kolegi Wieczorka:

„Tu jest ta zasadnicza różnica w stosunku Polaków i Żydów do komunizmu: Żydów porywał marksizm w wersji „pierwotnej"- internacjonalistycznej, Polacy byli w stanie ostatecznie przełknąć komunizm w sosie patriotycznym czy nawet narodowym. Powody łatwo wytłumaczyć i tu dopiero można by budować jakieś przyszłe porozumienie, bazujące na wzajemnym zrozumieniu odmiennych dążeń".

Tu mamy wreszcie wytłumaczenie, dlaczego patriotycznie nastawieni Polacy mogą mieć uzasadnione pretensje do Żydów. Bo Żydzi, pomimo tej całej patriotycznej zadymy, nigdy nie byli polskimi patriotami. Nie dosyć, że byli Żydami. Nie dosyć, że byli komunistami.
To jeszcze byli tylko i wyłącznie internacjonalistami!
Nic więc dziwnego, że represjonowanie Polaków w imię internacjonalistycznej idei komunizmu nie sprawiało Żydom najmniejszego kłopotu ani nie powodowało żadnych wyrzutów sumienia, czego pewnie nie można powiedzieć o rdzennych Polakach przymuszonych panującym w kraju reżimem do robienia podobnych rzeczy.
A najlepszy dowód, że Żydom nie chodziło o Polskę, to ich oportunistyczna ucieczka z kraju w momencie „odżydzenia” władz partyjnych i państwowych.
Cała ta ich demagogia o straconej ojczyźnie i wytykaniu ich żydostwa, to tylko jeden ze wspomnianych meandrów żydowskiej duszy, która nie chce przyjąć do wiadomości, że Żyd to jest Żyd i nigdy Polakiem nie będzie.