KONSTYTUCYJNY URYNAŁ
KONSTYTUCYJNY URYNAŁ
Lubię czytać na
FB artykuły Beaty i Katarzyny i jestem fanem Anne Goldschmid,. Z przyjemnością
czytam jej artykuły, które , tak samo jak u Beaty i Katarzyny, są przeważnie
bardzo wyczerpujące i długie.
Kilka dni temu Anne napisała doskonały artykuł "Trybunał Konstytucyjny i łom".
Dla mniej cierpliwych postaram się krótko wyłuszczyć o
chodzi.
Zacznijmy od początku.
Trybunał Konstytucyjny, jak sama nazwa wskazuje, zajmuje się sprawami przestrzegania
lub łamania Konstytucji.
Według obowiązujących ustaw, Trybunał składa się z 15 sędziów, wybieranych na
okres 9 lat. Z ich grona wybierany jest prezes TK, którego kadencja trwa 6 lat.
Uchwały zgromadzenia TK podejmowane są większością 2/3 głosów, przy obecności co
najmniej 13 sędziów. W niektórych przypadkach wystarczy jednak tylko normalna większość
głosów. To znaczy, ze do przeforsowania uchwały potrzeba w pierwszym wypadku co
najmniej 9 głosów, a w drugim wypadku tylko 8.
A teraz przejdźmy do historii:
W październiku 2015 roku, władze przejął PiS. W tym czasie w Trybunale
Konstytucyjnym znajdowało się 9 sędziów wybranych przez PO-SLD, a listopadzie i
grudniu tego roku ubiegała 9-letnia kadencja 5 sędziów wybranych przez PiS. Ustępujący
sejm VII kadencji podjął decyzję mianowania 5 nowych sędziów TK, co dałoby
PO zdecydowaną większość w TK. Jednak sejm VIII kadencji, gdzie
PiS miał większość, unieważnił decyzje sejmu VII kadencji i wybrał swoich 5 sędziów
TK.
Nie wdając się w szczegóły, sejm VII kadencji nie miał prawa mianować 2 sędziów
TK, obejmujących stanowiska w grudniu 2015 roku, a sejm VIII kadencji nie miał prawa
unieważnić wybór 3 sędziów TK, obejmujących stanowiska w listopadzie 2015.
Sprawa ta wywołała olbrzymią burzę polityczną, w którą wmieszała
się również Unia Europejska. W międzyczasie, w trakcie sprawowania władzy przez
PiS, w TK wymieniono prawie wszystkich sędziów PO-SLD na sędziów PiS.
W październiku 2023 rządy przejęła KO, ale nowych sędziów TK wybrano dopiero w
roku 2026, a dopiero we wrześniu 2026 w TK znalazło się 8 sędziów wybranych
przez KO.
I tu zaczyna się nowa awantura. Jedna z nowych sędzin usuwa wybranego w 2024
prezesa TK i przejmuje jego stanowisko, a następnie zawiesza w czynnościach dwóch
sędziów wybranych przez PiS. Najnowszy numer to zwołanie posiedzenia TK dla wyrażenia
zgody na pociągniecie do odpowiedzialności karnej tychże samych sędziów.
Czy powyższe decyzje, podjęte bez ustawowej obecności 13 sędziów TK, powinny były
zawrócić samolot Prezydenta RP? Nie wiem. Ale przypomina mi to piosenkę z czasów
PRL-u:
"Może my Marsjanie, może my wenusy,
Bo jak cos ktoś zrobi, jak ktoś głowa ruszy,
Wszyscy Rany Julek! krzyczą przerażeni,
Czy on aby jest z tej ziemi?!"