Izrael - państwo etniczne?
Izrael –
państwo etniczne?
Hviv
Rettig Gur
Twierdzę, że użycie terminu "ethnostate" (państwo
etniczne) w odniesieniu do Izraela to w zasadzie tylko epitet, przekleństwo i
wymysł. Termin "państwo etniczne" był praktycznie nieużywany, dopóki nie został
wymyślony i użyty w stosunku do Izraela.
Istnieje wiele państw i demokracji w Unii Europejskiej, członków Europejskiego
Trybunału Praw Człowieka, które posiadają religie państwowe, tożsamości
państwowe i przynależność etniczną. Co więcej, "ethnostate" to słowo, którego
znaczenie zmienia się w zależności od tego, do czego dana osoba go potrzebuje, kiedy
mówi o Izraelu.
W Google można dowiedzieć się, jak często dane słowo jest używane. Okazuje się,
że "ethnostate" to w rzeczywistości nowe słowo, używane niemal wyłącznie w odniesieniu
do Izraela. To słowo w zasadzie nic nie znaczy. To jakaś nowa kategoria, którą zastosowano
w stosunku do Izraela.
Rasizm jest zły, gdziekolwiek występuje, i jest to słowo jest
stosowane wszędzie, gdzie się on pojawia. I jeśli widzę go w Izraelu, mogę
odnieść go do Izraela. A jeśli widzę go w Tadżykistanie, mogę odnieść go do
Tadżykistanu. To nie jest ethnostate. To nie jest tak. To wygląda w następujący
sposób.
Izraelskie państwo nie stosuje różnych praw politycznych, praw do
ziemi ani praw pobytu ze względu na pochodzenie etniczne. Tu miesza się dwie sprawy.
Pierwsza to prawa Izraelczyków, gdzie tak naprawdę nie ma żadnej różnicy. Ale dyskryminacja
istnieje.
Jej część ma charakter systemowy. Nie wszystko jest celową
dyskryminacją. Część z niej wynika z braku zaangażowania arabskiej polityki i
arabskich partii politycznych w Kneset oraz z polityki koalicji w rządzie
centralnym.
Tu mamy rząd centralny, czyli grupę polityków, która reaguje na interesy
polityczne.
Ci politycy nie dostrzegają tych wyborców, którzy nie biorą udziału w
negocjacjach, nie przyłączają się do nich, i których głosów nie mają nadziei
dostać. Kiedy rządy Izraela myślą, że mają szansę na zdobycie arabskich głosów,
to stają się głęboko wrażliwe na arabskich wyborców.
I to jest coś, co widać wszędzie. W poprzednim rządzie była
arabska partia polityczna. Tego od lat nie było, a wtedy się zdarzyło. A to
przełożyło się na miliardy dolarów inwestycji w społeczność arabską.
I jest absolutnie oczywiste, że dyskryminacja istnieje. Ale dyskryminacja jest
wszędzie.
Wszyscy wiedza o Romach we Włoszech i systemowej dyskryminacji, której
doświadczają oni wszędzie, gdziekolwiek spojrzysz. Znamy również sytuację
mniejszości narodowych w Europie przed II wojną światową.
Po II wojnie światowej mniejszości narodowych w Europie tak naprawdę już nie
było. Nie wiem, czy Europa może twierdzić, że to oznaka jej moralności, a nie
oznaka masowych post wojennych etnicznych czystek, które dotknęły niemal każdą
mniejszość narodową.
A potem się mówi, że obywatel Grecji to obywatel Grecji. Nikt w Grecji nie powie
ci, że masz niewłaściwą przynależność etniczną. Po prostu nie możesz tu
mieszkać. Jak na ironię, wielu ludziom to w Grecji powiedziano. A teraz jest to
część greckiej polityki.
To element europejskiej polityki w ogóle. To jest problemem. Czy to czyni te
państwa etnicznymi? Ten stan rzeczy ma wiele wspólnego z imigracją.
Jaka jest różnica? Ja uważam, że mój kraj robi wiele rzeczy źle. Ale idea, że
jest on w jakiś sposób z natury, fundamentalnie różny od waszego, że wy
jesteście dobrzy, a nasz kraj jest ucieleśnieniem i kwintesencją zła, to po
prostu głupia bigoteria, która nie wytrzymuje podstawowej analizy.