DOWCIPY

DOWCIP 1
Idzie facet ulicą i szuka zegarmistrza, bo mu zegarek stanął.
Nagle widzi na wystawie zegar i napis „Mohel".
Wchodzi do sklepu i pyta się „Czy naprawia pan tutaj zegarki?”
„Nie proszę pana. Ja wykonuję obrzezanie!”
„To dlaczego ma pan na wystawie zegar?”
„A co pana zdaniem powinienem tam wystawić?!”

DOWCIP 2
Przedwojenny pociąg. W zatłoczonym przedziale siedzi Żyd.
W pewnym momencie Żyd wyciąga torebkę ze śledziami i zaczyna je jeść. Siedzący obok pyta się Żyda: „Po co pan je tyle śledzi?”
„Bo, proszę pana, w śledziach jest fosfor. A fosfor jest dobry na mózg!”
„A mógłby pan mi sprzedać jednego śledzia?”
„Całego to nie, ale mogę panu sprzedać za 2 złote jedną główkę od śledzia”
Facet kupił ofiarowaną główkę od śledzia. Zjadł. I nagle doszło do niego, że przepłacił! 

„Panie! Toż ja mogę w sklepie kupić za 2 złote cały kilogram śledzi!”
Na to Żyd: „No widzi pan! Już skutkuje!”