Zgubione w tłumaczeniu?

08-03-2026

'From the River to the Sea' – Zgubione w tłumaczeniu?

"From the River to the Sea", czyli "Od rzeki do morza".
Co oznacza "od rzeki do morza"? Jaka rzeka? Jakie morze? I co jest złego w tym, żeby to powiedzieć?
Od rzeki do morza, w najprostszym sensie, odnosi się do rzeki Jordan i Morza Śródziemnego. A idea nawiązuje do dawnego rozumienia tego, czym jest Ziemia Izraela.
Mamy więc rzekę i mamy morze. A między rzeką a morzem żyją dwa narody. Jeden żydowski, jeden arabski. I to, co dzieje się między tymi dwoma narodami, między rzeką a morzem, pozostaje wielkim pytaniem od stulecia.
A kiedy ludzie mówią dzisiaj "od rzeki do morza", to zaraz potem zazwyczaj dodają, że Palestyna będzie wolna.
Argument jest taki, że nie wystarczy mówić o dwóch państwach. Nie wystarczy mówić o państwie palestyńskim na Zachodnim Brzegu w Strefie Gazy i podziale na dwa państwa dla dwóch narodów. Palestyńczycy powinni się sami rządzić, Żydzi powinni się sami rządzić, a wszyscy żyją razem w szczęściu i harmonii, ponieważ ktoś postawił między nimi granicę. I to wszystko musi się wydarzyć na ziemi zwanej Palestyną, a którą Żydzi nazywają Ziemią Izraela.
Nawiasem mówiąc, jak nazwać tę ziemię, to debata, która trwa już od około dwóch tysiącleci. W różnych czasach nazywano ją różnie i w różnych okresach miała różne granice.
Ale cały ten obszar musi być jednym, zwanym Palestyną, która jest wolna. Miłujący pokój bojownik o sprawiedliwość społeczną, wyznający amerykański model postępowy, powie wam, że chodzi im o demokrację obywatelską, w której każdy ma prawo głosu, a wszystko jest załatwiane tak, jak w Ameryce.
Bez uznawania przynależności etnicznej, gdzie każdy jest indywidualnością, a wszystko odbywa się w ramach demokracji obywatelskiej, bez żadnego kontekstu etnicznego. Ameryka to najbardziej radykalna wersja demokracji obywatelskiej, jaka kiedykolwiek istniała, i jest niezwykle piękna. I gdyby cały świat mógł funkcjonować jak Ameryka, byłby to lepszy świat.
Ameryka z pewnością dobrze argumentowała za swoim sposobem działania przez ostatnie 250 lat. Większość demokracji na Ziemi jest demokracjami, ponieważ Amerykanie udowodnili, że to możliwe.
A więc jeśli Amerykanin przyjdzie i powie: "Hej, pozbądźmy się idei narodów. Zlikwidujmy etniczną zawartość narodów. Stwórzmy wielką demokrację obywatelską, gdzie wszyscy są oddani idei wolności, idei zapisanych w konstytucji, to można by było traktować to poważnie. Bo Amerykanie naprawdę to zrobili.
Ale nie można tego traktować zbyt poważnie, gdy mówią o tym palestyńscy aktywiści czy aktywiści na rzecz sprawy palestyńskiej. A powodem jest to, że Palestyńczycy tego nie chcą. To nie jest to, co Palestyńczycy kiedykolwiek mówili, ani co Palestyńczycy są gotowi faktycznie zrobić. To fikcja wciskana obcokrajowcom przez Palestyńczyków prowadzących kampanię propagandową.
O co chodzi? Palestyńczycy napisali konstytucję swojego państwa. Palestyńczycy ogłosili swoją niepodległość w 1988 roku. Zrobił to Jaser Arafat w Tunisie. ONZ uznało ich państwowość w 2012 roku i dało im status państwa obserwatora.
W tekście konstytucji tego państwa jest napisane, że jest to państwo arabskie. Czyli ma ono tożsamość etniczną. Zgodnie z tą konstytucyjną definicją państwa, jest to państwo oparte na ideach i prawie muzułmańskim, a szariat jest źródłem ustawodawstwa. I faktycznie, państwo to będzie miało sądy religijne, tak jak każde państwo Bliskiego Wschodu, tak jak Liban, Irak, czy Syria. To jest Palestyna, o którą walczą. Żadna palestyńska frakcja nigdy nie powiedziała niczego innego
Na licznych demonstracjach widzi się angielski napis, który głosi: "Od rzeki do morza Palestyna będzie wolna", a obok niego napis po arabsku: "Od rzeki do morza Palestyna będzie arabska".
Ta arabska wersja nawiązuje w zasadzie do idei panarabskiej z czasów Nasera, w której wszyscy Arabowie mieli się zjednoczyć. Powstanie Izraela było zbrodnią popełnioną przeciwko narodowi arabskiemu jako całości, a zatem wszyscy Arabowie muszą się zjednoczyć i zaatakować Izrael.
To był fundament sojuszu, który Naser zawarł z Syrią i Jordanią, by zaatakować Izrael w 1967 roku. I to jest stamtąd zapożyczone.
Tu leży różnica między twierdzeniem "od rzeki do morza Palestyna będzie wolna", a twierdzeniem "od rzeki do morza Palestyna będzie arabska"
Tu nie chodzi o demokrację obywatelską. Tu chodzi o to, że Żydzi tracą państwo. I to jest sedno sprawy.
Co się ma na myśli, mówiąc, że Palestyna powinna być wolna? Bo jeśli się myśli, że Palestyńczycy powinni mieć niepodlegle i szczęśliwe życie, z dala od izraelskich rządów wojskowych, to bardzo wielu ludzi się z tym zgadza. Nawiasem mówiąc, bardzo wielu Izraelczyków się z tym zgadza. Z pewnością co do zasady, nawet jeśli nie wiedzą, jak to osiągnąć.
Ale tak naprawdę to mówi się, że na tej niepodległości nikomu nie zależy.
Tak naprawdę zależy tylko na tym, żeby Izrael umarł. Żeby Izrael nie istniał, bo jest on wielką zniewagą i afrontem dla islamu, dla arabizmu, albo dla postępowych ideałów, wartości i historycznych teorii. Izrael musi umrzeć.
A jeśli to oznacza negację rozwiązania dwupaństwowego, jeśli to oznacza negację niepodległości Palestyny, jeśli to oznacza trzymanie Palestyńczyków w stanie wiecznych ofiar, negację pobytu w Libanie, 77-letnią negację obywatelstwa, negację posiadania nieruchomości, jeśli to oznacza aktywne uciskanie Palestyńczyków w celu utrzymania ich w permanentnym statusie uchodźcy, w przeciwieństwie do jakiejkolwiek innej grupy uchodźców na świecie, gdzie celem jest likwidacja statusu uchodźcy poprzez integrację gdzie indziej, to sprawa nie ma nic wspólnego z cierpieniem Palestyńczyków.
Oni mogą cierpieć w nieskończoność. Liczy się tylko zniszczenie Izraela, bo to obraza dla teorii świata wykrzykujących.
"Od rzeki do morza Palestyna będzie wolna" to hasło. Nie każdy, kto je wykrzykuje, rozumie je. Ale to zawsze jest kod. Kod na coś innego. A tym czymś jest najczęściej zniszczenie Izraela.
Właśnie o to najczęściej chodzi. Nie o demokrację obywatelską, do której trzeba by najpierw przekonać Palestyńczyków, zanim udałoby się przekonać do tego Żydów. Bo bez tego Palestyńczycy nie będą wspierać żądań wysuwanych w ich imieniu. Jeśli się zapyta o to zwykłych Arabów na ulicach Jerozolimy, to odpowiedzą oni, że to ich nie dotyczy.
A jeśli to nie jest coś, czego Palestyńczycy faktycznie żądają lub czego dla siebie chcą, to ci co wykrzykują te slogany rozmawiają sami ze sobą w lustrze o swoich moralnych emocjach.
Od rzeki do morza, oznacza od Jordanu do Morza Śródziemnego. To oznacza, że samo zniesienie kontroli militarnej nie wystarczy. Nawet w samym Izraelu, gdzie obywatele arabscy ​​mają pełne prawa.
To oznacza, że idea państwa żydowskiego musi być wymazana.

Tłumaczenie i kompilacja tekstu na podstawie podkastu Haviv Retig Gura, Alex Wieseltier

https://www.youtube.com/watch?v=0DA-lYaUbd0   

Alex Wieseltier - Uredte tanker
Alle rettigheder forbeholdes 2019
Drevet af Webnode Cookies
Lav din egen hjemmeside gratis! Dette websted blev lavet med Webnode. Opret dit eget gratis i dag! Kom i gang