Wesele Smarzowskiego

2021-11-10

 "Wesele" (2021) Smarzowskiego jeszcze raz

Kilka dni temu oglądałem film Smarzowskiego "Wesele". Na film poszedłem mając w pamięci negatywną ocenę Pawła Jędrzejewskiego (https://www.salon24.pl/u/jedrzejewski/1172914,wesele-smarzowskiego-nachalnie-dydaktyczny-gniot) oraz jego link na Forum do recenzji Marcina Stachowicza, zamieszczonej w "Krytyce Politycznej" (https://krytykapolityczna.pl/kultura/film/marcin-stachowicz-wesele-smarzowskiego).
Pierwsze wrażenie to tak jakbym ten film już raz widział. I rzeczywiście, wątek wesela wyprawianego przez dzianego ojca córce, która jest w ciąży oraz jego kłopoty finansowe to kopia powielona z filmu tego samego Smarzowskiego z roku 2004 o tym samym tytule. Oglądając film zastanawiałem się dlaczego ten drugi film był przyjęty tak negatywnie.
I doszedłem do wniosku, że powodem jest wstawienie przez Smarzowskiego równoległego z fabułą weselną wątku żydowskiego, opartego na zwidach dziadka panny młodej. Te przejaskrawione zwidy czerpią garściami z "Sąsiadów" Grossa, dodając z własnej kieszeni faszyzujących kiboli oraz księży wrogo nastawionych do Żydów i gejów.
Po co Smarzowski to zrobił? Pewnie bez tych wstawek film byłby po prostu powtórzeniem pierwszego i jako taki nie byłby oglądany i nie zrobiłby kasy. Te wspomniane wstawki zrobiły z niego film kontrowersyjny, przeważnie w negatywnym aspekcie. Bo pokazanie polskiego biznesmena robiącego interesy przy pomocy niemieckich pieniędzy, mającego w kieszeni przekupnych policjantów, faszyzujących kiboli, księdza potępiajacego gejów, grupy Polaków goniącej w czasie wojny Żydów i zamykającej ich w stodole, którą oni sami podpalają, odbierana jest przez dużą część tych, co wyrażają publicznie opinię o tym filmie, jako definiowanie zachowania ogółu Polaków i w chwili obecnej i w czasie wojny.
Jako czlowiek mieszkający poza Polska od ponad 40 lat nie bardzo mogę taki odbiór zrozumieć. Tak jak pierwsze "Wesele" Smarzowskiego odebrałem bardziej jako karykaturę i wynaturzenie, niż jako obraz ówczesnego społeczeństwa, tak ten nowy film jest dla mnie po prostu pojedynczym obrazem spaczonej rodziny, która trzyma się jako taka tylko z przyzwyczajenia. Tak samo odebrałem retrospekcje starego człowieka, który był świadkiem i uczestnikiem gehenny Żydów w czasie okupacji. Obrazek palącej się stodoły, zakopywanie trupów, ratowanie jednostek przez ludzi, którzy mieli więcej sumienia niż strachu, to wszystko się zdarzyło. Ale nigdy nie przyszło mi do głowy przerzucać te obrazy na obecne spoleczeństwo polskie, czy też generalnie na zachowanie Polaków w czasie wojny.
Dla mnie ten film to jeszcze jedna historia, gdzie charaktery ludzkie są przejaskrawione dla pokazania ich negatywnych cech w sytuacjach zagrożenia i konfliktu. Gdzie tylko jednostki potrafią zachować cechy "ludzkie", a większość idzie po prostu na łatwiznę.
Negatywne reakcje recenzentów wskazują na to, że mówienie o jednym czy kilku Polakach odbiera się jako mowę i oskarżanie całego narodu. Megalomania? Nie wiem. W każdym razie na pewno przewrażliwienie. Dlatego bardziej mi odpowiada recenzja pana Jakuba Popieleckiego, którą tutaj przytaczam.

Alex Wieseltier
Listopad 2021

https://www.filmweb.pl/reviews/recenzja-filmu-Wesele-24030 

Alex Wieseltier - Uredte tanker
Alle rettigheder forbeholdes 2019
Drevet af Webnode
Lav din egen hjemmeside gratis!