Polscy burmistrzowie w GG

16-01-2026

Polscy burmistrzowie i Holokaust?
Recenzja.

W Niemczech ukazała się książka Grzegorza Rossolińskiego-Liebe pod tytułem: "Polnische Bürgermeister und der Holocaust. Besatzung, Verwaltung und Kollaboration" (Polscy burmistrzowie i Holokaust. Okupacja, administracja i kolaboracja).
Udostępnienie książki i jej polskiej transkrypcji zawdzięczam panu Michałowi Kornhauserowi.
Książka pokazuje istnienie w Generalnym Gubernatorstwie przeważnie dobrze funkcjonującej administracji na wszystkich lokalnych szczeblach zarzadzania.
Ta administracja, składająca się przeważnie z miejscowej ludności, została przez niemieckich okupantów wykorzystana do przeprowadzenia swoich celów. I można powiedzieć, że bez funkcjonowania i pomocy tejże miejscowej administracji niemieccy okupanci nie byliby w stanie osiągnąć swoich celów, a jednym z nich była eksterminacja Żydów.
Wykorzystanie miejscowej administracji odbywało się nie tylko w Generalnym Gubernatorstwie. Było ono powszechne w okupowanych krajach Europy Zachodniej, na Węgrzech, w Rumunii, w Bułgarii i wielu innych krajach.
Jedyną różnicą było to, że to właśnie w Generalnym Gubernatorstwie Niemcy przeprowadzili masową eksterminację Żydów i to właśnie lokalna administracja na tym terenie była bezpośrednio zaprzęgnięta do przygotowania i przeprowadzenia tego zadania.
Co książka mówi na temat stosunku Polaków zatrudnionych w lokalnej administracji do Niemców i zadań polecanych administracji przez Niemców?
Ogólnie rzecz biorąc bano się niemieckich okupantów, ale nigdzie nie było mowy o jakimkolwiek zorganizowanym sabotażu organizacyjnym wydawanych przez Niemców rozkazów, chociaż było wiele przypadków, gdy próbowano organizacyjnie zmniejszyć w ten czy inny sposób obciążenia i restrykcje dotyczące Polaków chrześcijan, czego nie można powiedzieć wdrażaniu rozkazów dotyczących ludności żydowskiej.
Mówiąc o jakichś szczątkach empatii wśród personelu lokalnej administracji, to starczyło jej tylko dla cierpiących Polaków chrześcijan.
Maszyna biurokratyczna lokalnej administracji w Generalnym Gubernatorstwie z samego założenia nie posiadała uczuć wyższych, a jej celem było organizacyjne wprowadzanie poleceń wydanych przez niemieckie władze okupacyjne, bez dyskutowania ich zasadności. Jej teoretycznym celem było jak najbardziej znośne funkcjonowanie lokalnych społeczeństw w istniejących warunkach niemieckiej okupacji.
Burmistrzowie odegrali szczególna rolę w tworzeniu gett. Bez ich współpracy i współpracy całej miejscowej administracji, niemieccy szefowie dystryktów i poddystryktów Generalnej Guberni nie mogliby utworzyć gett, ponieważ brakowało im zarówno wiedzy o lokalnych warunkach, jak i niezbędnych środków.
Prześladowanie Żydów i niemieckie rozkazy w tym zakresie zostały przyjęte prze lokalną administrację bez zbytnich deliberacji. Żydzi stali się po prostu "podludźmi", a lokalna administracja zaczęła wprowadzać przepisy regulujące istniejącą sytuację.
O ile niemieckie decyzje prześladowania Żydów i decyzja o całkowitej ich eksterminacji miały charakter ewidentnie moralny i polityczny, o tyle ten aspekt w działaniu podporządkowanej okupantowi polskiej administracji lokalnej został totalnie przysłonięty biurokratycznym problemem wdrażania w życie otrzymywanych rozkazów.
Moralność, etyka, empatia, gdzie można zadać pytanie: dlaczego?, zostały tutaj zastąpione biurokratycznymi surogatami: w jaki sposób i kiedy?
Rozkaz utworzenia getta dla żydowskich współmieszkańców nie był dyskutowany, czy poddawany w wątpliwość. Lokalna administracja z jej miejscowymi szefami borykała się z problemami praktycznymi, które wpływały na życie i funkcjonowanie całej reszty społeczności lokalnej.
Jaki obszar miasta wydzielić na żydowskie getto? Ilu nie Żydów trzeba będzie przemieścić/ relokować? Te pytania były bardziej ważne dla miejscowych szefów lokalnej administracji niż problem na przykład braku bieżącej wody, lub kanalizacji w wybranej na getto części miasta.
Stosunek do żydowskich mieszkańców, których te działania dotyczyły, był, jeśli nie negatywny, to generalne obojętny. Autor książki idzie dalej i postuluje, że "w czasie okupacji polski antysemityzm nasilił się poprzez rozpowszechnianie antysemickiej propagandy w prasie, przedstawieniach teatralnych, filmach i plakatach, a okupanci pokazali Polakom, jak dehumanizować, prześladować i mordować Żydów. Część polskiego społeczeństwa postrzegała mord na Żydach, jako formę sprawiedliwości dziejowej, a polscy urzędnicy i inne grupy społeczne w polskim społeczeństwie generalnie uznawały prześladowania Żydów za dopuszczalne".
Dla mnie najważniejszym przesłaniem książki jest pokazanie jak biurokratyczna maszyna administracji, poprzez egzekwowanie administracyjnych paragrafów, potrafi odwrócić uwagę od spowodowanych przez nią tragedii i zdehumanizować ludzkie cierpienia. Gdzie paragraf jest ważniejszy niż człowiek, a człowieczeństwo ustępuje przepisom wykonawczym. Nawet kiedy te przepisy oznaczają mord na ludziach.
Dlaczego Grzegorz Rossoliński-Liebe napisał tę książkę?
To ponad 1100 stronicowe dzieło, jest według wydawnictwa skierowane do rzeszy historyków zajmujących się tym tematem. Z góry można więc założyć, że książka nie jest pisana z myślą o normalnych zjadaczach chleba.
Już sam tytuł jest kontrowersyjny. Polscy burmistrzowie? Za czasów okupacji? Pewnie chodzi o burmistrzów w Generalnym Gubernatorstwie (GG), mianowanych przez niemieckie władze okupacyjne, których większość była z pochodzenia Polakami? Chyba tak, więc nazewnicze porównanie polskich burmistrzów z polskimi obozami koncentracyjnymi byłoby nie na miejscu.
I tu dochodzi dodatkowa cegiełka. Polscy burmistrzowie i Holokaust. Czyli jaki burmistrzowie-Polacy mieli wpływ lub współudział w Holokauscie.
W wywiadzie udzielonym dla LISA. Wissenshaftsportal. Gerda Henkel Stiftung na temat celu swojej książki Grzegorz Rossoliński-Liebe stwierdził, że od trzydziestu lat niemieccy historycy, politycy i inne osoby publiczne prześcigają się w szczególnie wyraźnym i jednoznacznym podkreślaniu niemieckiej winy za Zagładę. W rezultacie stracili oni niestety z oczu historię i złożoność tego transnarodowego ludobójstwa, w którym niemieccy i austriaccy sprawcy stanowili mniejszość i byli wszędzie zależni od współpracy z lokalnymi władzami i sprawcami. Wyraził również nadzieję, że jego badania przyczynią się do uznania i zbadania burmistrzów, administracji miejskiej, rad wiejskich, komorników, sołtysów, strażaków, listonoszy, tłumaczy i innych pracowników samorządowych w GG, jako ważnych aktorów w historii Holokaustu i II wojny światowej.
Choć nie można autorowi nie przyznać racji w większości jego postulatów, to jednak jego agenda, przedstawiona we wspomnianym wywiadzie, na pewno nie przysporzy mu czytelników tej książki w Polsce, jeżeli będzie ona w ogóle tam wydana.

Alex Wieseltier

Alex Wieseltier - Uredte tanker
Alle rettigheder forbeholdes 2019
Drevet af Webnode Cookies
Lav din egen hjemmeside gratis! Dette websted blev lavet med Webnode. Opret dit eget gratis i dag! Kom i gang