Okupacja?
Brytyjska
adwokat Natasha Hausdorff wyjaśnia, co prawo międzynarodowe tak naprawdę mówi o
granicach Izraela, jego suwerenności i Zachodnim Brzegu.
5 czerwca 1967 roku Izrael odzyskał ziemie zajęte podczas wojny na wyniszczenie
– i od tamtej pory jest fałszywie oskarżany o "okupację" ziemi, która prawnie
od początku należała do niego. Świat nie słucha ekspertów. Ignoruje prawo.
Ignoruje historię. Powtarza oszczerstwa o mordach rytualnych pod prawnie
brzmiącym językiem.
Nie można
okupować tego, co i tak jest już twoim suwerennym terytorium".
Natasha Hausdorff
Istnieje kluczowa zasada zwyczajowego prawa
międzynarodowego, która określa granice nowo powstających państw w momencie
uzyskania niepodległości. Nosi ona nazwę uti possidetis iuris. Jest ona stosowana
uniwersalnie wszędzie tam, gdzie nie ma innego porozumienia, dlatego jest to
zasada domyślna.
W przypadku Izraela w 1948 roku ta zasada ustala, że istniejące wcześniej
granice administracyjne brytyjskiego mandatu, poprzedzające powstanie państwa
Izrael, stały się granicami międzynarodowymi Izraela w momencie ogłoszenia
niepodległości.
Zasada ta stanowi, że istniejące wcześniej granice administracyjne stają się
nowymi granicami, nowymi granicami państw. Powodem jej wprowadzenia było
promowanie stabilności i pewności oraz zapobieganie konfliktom prowadzącym do
podziałów.
Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości wprowadził te
uzasadnienia, uznając, że ten system jest ugruntowany. Został on wprowadzony w
XIX wieku i zastosowany w Ameryce Południowej po wycofaniu się stamtąd
Hiszpanii. Był on zastosowany w Azji i Afryce, a także przy rozpadzie byłych
federacji komunistycznych. Granice Ukrainy podlegały zasadzie uti possidetis
iuris. To dość istotne porównanie, ponieważ wszyscy się zgodzą, że Rosja
okupuje ukraiński Krym.
Dlaczego? Ponieważ Krym był częścią Ukrainy zgodnie z zasadą uti
possidetis iuris w momencie jej powstania. W ten sam sposób, kiedy powstał
Izrael, Zachodni Brzeg,
Wschodnia Jerozolima i Strefa Gazy były w granicach administracyjnych
istniejącego wcześniej brytyjskiego mandatu. Ma to kluczowe znaczenie, ponieważ
w rozpoczętej "wojnie na wyniszczenie" Jordania okupuje Zachodni Brzeg,
Wschodnią Jerozolimę, a Egipt okupuje Strefę Gazy.
Okupacja ta kończy się w 1967 roku, kiedy Izrael odzyskuje te
terytoria.
To właśnie od tego czasu dla wielu osób, datuje się oskarżenie o okupację.
Problem w tym, że nie można okupować czegoś, co już jest własnym suwerennym
terytorium. Gdyby Ukraina zajęła Krym i go utrzymała, nikt nie powiedziałby, że
to byłaby okupacja Krymu. Ze strony Rosji, owszem. I to jest mocne równolegle porównanie.
W 1967 roku Izrael zastosował w pełni swoje prawo, administrację i
jurysdykcję nad Jerozolimą Wschodnią, łącząc miasto w jedna całość. Ale nie zrobił
tego z Zachodnim Brzegiem. Zamiast tego ustanowił tam tymczasowe ramy
administracyjne.
Dlaczego? Ponieważ zgodnie z formułą "ziemia za pokój" oczekiwano,
że w dążeniu do pokoju odda się Jordanii część Zachodniego Brzegu, czyli Judei
i Samarii.
Ale kiedy w 1994 roku doszło w końcu do pokojowego porozumienia pokojowego z
Jordanią, Jordania nie chciała mieć nic wspólnego z Zachodnim Brzegiem.
Więc te tymczasowe ramy administracyjne, ustanowione przez Izrael w 1967 roku,
obowiązywały aż do porozumień z Oslo i utworzenia obszarów A, B i C.
Ale używanie na istniejący tam stan rzeczy terminu "okupacja", to jakby
kolejne oszczerstwo o mord rytualny, bo nie ma to zadnych podstaw w prawie
międzynarodowym. To słowo jest używane jako termin polityczny, a określenia "nielegalna
okupacja", o której tak często się mówi, używa się wyłącznie w stosunku do
Izraela. Pojęcia "nielegalności", czy pojęcie "nielegalnej okupacji" nie istnieją
w ogóle w prawie międzynarodowym.
We wszystkich przypadkach faktycznej okupacji, w kontekście określonym
Konwencjami Genewskimi, oraz w kontekście faktycznego przesiedlenia ludności, czy
to w Kambodży, czy w Wietnamie, czy w Nagorno-Karabaku, czy na Północnym Cyprze,
w żadnym z tych przypadków nie wysunięto zarzutu nielegalnej okupacji lub
nielegalnych osiedli.
Więc jest to kolejny przykład współczesnego oszczerstwa o mord rytualny, który wykorzystuje
się przeciwko Izraelowi po to, by wpływać na debaty, by wpływać na politykę międzynarodową
i dyplomację, aby wywierać presję na Izrael.
I obawiam się, że widzieliśmy konsekwencje tego działania w wielu sprawach.
To właśnie to doprowadziło do katastrofy 7 października 2023.