Between the Stones and the Flower - trailer
Film "Between the Stones and the Flower" - trailer
Przez całe życie
miałam kryzys egzystencjalny związany z moją religią. Dorastając I wszystko, co
się działo, kiedy dorastałam, to było pragnienie powrotu do korzeni. Do podstaw
religii katolickiej. Gdzie jesteś, kiedy docierasz do podstaw religii katolickiej?
Jesteś w judaizmie. To jest miejsce, w którym powinnam być, bo nigdy nie czułam
się z tym komfortowo. A będąc religijną kobietą, dziewczyną, dzieckiem,
potrzebowałam być bliżej tego, gdzie powinnam być.
Samotna kobieta. Byłam młoda. Po rodzinnym dramacie. Miałam dwoje dzieci, które
nie konwertowały. Tak naprawdę nie miałam żadnych przyjaciół. Jest takie
powiedzenie w jidysz: "nish ta in nish ta ert", co oznacza "ani tu, ani tam".
Za każdym razem, gdy odwiedzam grób mamy i taty, przynoszę kamień i kwiaty. To
jest to, kim jesteśmy jako ludzie, którzy powracają po wielu pokoleniach, to
nasze dusze powracają. Ja naprawdę wierzę, że przynajmniej całe moje istnienie
jest pomiędzy kamieniami i kwiatami. Coś było we mnie. Coś mnie popychało. Coś
mnie po prostu pociągało. Nie czułam się cala, dopóki nie konwertowałam i nie
wróciłam s powrotem do narodu żydowskiego.
Ale wiedziałam też, że nie będę kompletna, dopóki nie udowodnię, że
moja rodzina też była żydowska. Wiedziałam też, że to niezwykle
trudne. Zaczęliśmy szukać w Hiszpanii i poznałam dokumenty Inkwizycji o mojej
rodzinie. Oni uciekli z Hiszpanii do Portugalii i byli tam raz po raz łapani. I
od razu zidentyfikowałam w drzewie genealogicznym mojej matki 45 kobiet,
mężczyzn, dzieci i starców, którzy zostali spaleni.
W całej Hiszpanii i Portugalii, w małych wioskach, o których wiadomo, że
zamieszkiwała ludność żydowska, na ścianach widnieją głęboko wyryte symbole,
zwane cruces de conversos, czyli krzyże konwertytów.
Znalazłam mykwę, znalazłam synagogę. W jednym z archiwów znalazłam dokument mówiący
o wysokość podatku zapłaconego przez wszystkich Żydów mieszkających w mieście
Fermoselle. Kiedy jadę do Fermoselle, zawsze mam wrażenie, że to miasto
zatrzymało się w czasie. I mam naprawdę poczucie przynależności i bycia w domu
w miejscu, które jest mi obce. Przynajmniej w tym życiu. Przez tyle stuleci w
Fermoselle mieszkali ludzie, którzy zabierali swoje rzeczy z miejsca na miejsce
i szukali lepszego świata.
Poznałam krypto żydowski fenomen - potomków współpracujących z organizacją o
nazwie Kulanu (Shelanu), co oznacza "nasi". I to są tysiące ludzi, u których
budzi się myśl o możliwości posiadania żydowskich korzeni.
Polskie tłumaczenie Alex Wieseltier
https://www.youtube.com/watch?v=yfILzDoQA6k