BDS JEST ANTYSEMICKIE

2021-03-29

BDS JEST ANTYSEMICKIE
Julia Leb, Daily Trojan 18.2.2021

Powiem od razu: dzisiaj o Izraelu.
Właściwie to jest zabawne, ponieważ rzadko kiedy czuję się dobrze dyskutując o Izraelu na uniwersytecie, pomimo faktu, że ten kraj jest bardzo dużą częścią mojej żydowskiej tożsamości.
W Pesach, święto żydowskie, śpiewamy "W przyszłym roku w Jerozolimie". Modlimy się twarzą do Jerozolimy, bez względu na to, gdzie na świecie jesteśmy. Tego rodzaju tradycje związane ze świętą ziemią, których jest o wiele więcej, liczą tysiące lat. Są też one nierozerwalnie zakorzenione w tożsamości i praktyce żydowskiej. Nie mogę wziąć modlitewnika do ręki bez pomyślenia, gdzie leży ziemia Izraela. Nie mogę nawet popatrzeć na drejdel, nie myśląc o Izraelu (drejdle w Izraelu i drejdle poza nim mają różniące się napisy).
Biorąc to pod uwagę, zawsze uważałam za ciekawe, że radykalne uwolnienie się od tej części mojej żydowskiej tożsamości, tej części związanej z Izraelem, jest tak bardzo mile widziane w niektórych kręgach akademickich i progresywnych. W tych grupach wydaje się, że każdy inny ma prawo do obrony swojej tożsamości kulturalnej, etnicznej i religijnej, z wyjątkiem Żyda.
Te uwolnienia przybierają różne formy, ale skupimy się na bardzo skandalicznym ruchu bojkotu, izolacji i sankcji (BDS), który zagnieździł się na wielu uniwersytetach. 9 lutego 2021 r. Samorząd studencki Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine przegłosował przyjęcie rezolucji wspierającej BDS, stosunkiem głosów 19-3.
Ruch ten reprezentuje dokładnie to, na co wygląda: bojkot, dezolacja inwestycyjna i sankcje wobec obecnego żydowskiego państwa Izrael. Ich deklarowane cele są trojakie: 1) zakończenie okupacji Izraela na wszystkich ziemiach zdobytych w 1967 r., 2) zapewnienie pełnej równości palestyńskim obywatelom Izraela oraz 3) zapewnienie Palestyńczykom ​​prawa do powrotu do każdego miejsca, z którego zostali oni wysiedleni podczas powstawania państwa Izrael w 1948 roku.
Jako deklaracja misji wydaje się to wystarczająco nieszkodliwe, jednak założyciele ruchu BDS i ci, którzy go bronią, zgadzają się, że żaden z tych celów nie może zostać osiągnięty, dopóki istnieje syjonizm, czyli wiara w samostanowienie narodu żydowskiego na biblijnej ziemi Izraela. Oznacza to, że ruch BDS nie będzie usatysfakcjonowany, dopóki istnieje jakiekolwiek państwo żydowskie na ziemi Izraela (jedyne miejsce na świecie, w którym państwo żydowskie istnieje i kiedykolwiek istniało).
Z praktycznego punktu widzenia ruch ten zrobił niewiele, by ulżyć Palestyńczykom w ich bardzo realnej i bardzo trudnej sytuacji. Na przykład w 2016 roku zadziałały naciski BDS, by wyrugować z Zachodniego Brzegu należącą wówczas do Izraela firmę Sodastream. Fabryki na Zachodnim Brzegu zostały zamknięte, w wyniku czego 500 Palestyńczyków straciło pracę. Te bojkoty to nie tylko akademickie opracowania czy eksperymenty myślowe. Mają one rzeczywiste konsekwencje, które dotykają narażone grupy społeczne, o które oni rzekomo walczą.
Ważniejsze jest jednak to, że struktura gospodarki Izraela sprawia, że ​​taki ruch jest całkowicie niesensowny. Gospodarka Izraela nie opiera się na eksporcie towarów, któremu sprzeciwia się BDS, ale bardziej na sprzedaży praw własności intelektualnej firmom, dzięki czemu zyskał on przydomek "Naród Wynalazców". Bojkoty te w bardzo niewielkim stopniu wpływają na handel między przedsiębiorstwami, który stanowi podstawę gospodarki Izraela. Co więcej, kiedy tak się dzieje, to często cierpią z tego powodu Palestyńczycy.
Z moralnego punktu widzenia idea izolacji ekonomicznej jednego narodu w imię pomocy całkowicie innemu narodowi wydaje mi się co najmniej dziwna. Jak izolowanie Izraela może pomóc w zlej sytuacji finansowej Palestyńczyków? Dlaczego nie zainwestować bezpośrednio w pomoc palestyńską lub w ich ruch obywatelski? Dlaczego nie naciskać na zmiany polityczne, jako znacznie bardziej osiągalny i namacalny cel, zamiast dążenia do likwidacji całego państwa żydowskiego? Brak godziwej odpowiedzi na te pytania sprawia, że ​​ja i wielu innych Żydów czuję, że w tym ruchu chodzi bardziej o przeciwstawienie się żydowskiemu samostanowieniu niż o wspieranie wyzwolenia Palestyny.
To, co ten ruch z powodzeniem osiąga, to izolowanie żydowskich studentów i w dalszej kolejności reszty Żydów. Wzywanie do masowego bojkotu Izraela to metoda publicznego sprzeciwu dla istnienia żydowskiego narodu na rdzennej, żydowskiej ziemi. W ten sposób ruch ten pozbawia akceptu społecznego znacznej części żydowskiej tożsamości. Jeśli to nie jest antysemityzm, to pytam się, co nim jest?
Ten rodzaj izolacji żydowskich studentów, jakim jest BDS, jest również bardzo nie w porę. W ciągu ostatnich 10 lat we Francji (i na całym świecie) nastąpił gwałtowny wzrost liczby aktów antysemickich. Od zabójstwa ocalałego z Holokaustu, przez profanację niezliczonych ilości miejsc swastykami, po brutalne ataki na ludzi, którzy wyglądają na Żydów, Francja od dawna nie jest bezpieczna dla tej społeczności. Warto zauważyć, że w ciągu tych samych 10 lat francuscy Żydzi w rekordowych ilościach imigrowali do Izraela.
Ten exodus będący wynikiem rosnącego antysemityzmu w tym kraju jest dobrze udokumentowany. Francuscy Żydzi mówią o opuszczeniu kraju, ponieważ wierzą, że Izrael jest jedynym miejscem, w którym nie spotkają się z takim rodzajem antysemityzmu, który jest wpleciony w historię tak wielu krajów, włączając ich własny. Poparcie dla BDS jest bliskie sprzeciwowi dla istnienia jedynego miejsca, które jest odczuwane jako bezpieczna przystań dla wielu Żydów na świecie.
Chciałabym teraz by czytelnicy użyli swojej wyobraźni. Wyobraźcie sobie, co by się stało, gdyby podczas tego szalejącego odrodzenia antysemityzmu Żydzi nie mieli miejsca, do którego mogliby bezproblemowo wrócić. Być Żydem bez własnego miejsca to jak być kaczką na strzelnicy. Chciałabym wezwać czytelników, by sprzeciwili się ruchowi BDS na uniwersytetach, w polityce i wszędzie indziej, i pomyśleli dwa razy, zanim zaczną mówić o tak złożonej sprawie, bliskiej sercu tak wielu osób.

Polskie tłumaczenie Alex Wieseltier
BDS is antisemitic | Daily Trojan