(4) „Naród Wybrany"?

2019-12-08

(4) "NARÓD WYBRANY"?
Droga Iris,

To już czwarty odcinek tej epistoły, a jeszcze nie doszliśmy w zasadzie do sedna problemu, a mianowicie - jak to jest z tym Żydami?
I sam nie jestem pewny, czy jestem w stanie na to pytanie odpowiedzieć.
Bo o jakich Żydach jest tutaj mowa?
Czy mówimy o Żydach, którzy w dalszym ciągu trzymają się kurczowo swojej religii, przestrzegają wszystkich nakazów i zakazów, obojętnie gdzie na świecie się znajdują, lub znajdują się tam, gdzie mogą te nakazy i zakazy swobodnie stosować?
Czy mówimy o Żydach, którzy w dalszym ciągu wyznają judaizm, ale dostosowali go do potrzeb teraźniejszego świata, albo tak im się to przynajmniej wydaje?
Czy mówimy o Żydach, którym się tylko wydaje, że praktykują judaizm, ale ich wiara to więcej tradycja i na pokaz?
Czy mówimy o Żydach, którzy wiarę uprawiają od wielkiego dzwonu i są może "jednodniowymi Żydami" w Jom Kipur?
Czy mówimy o Żydach ateistach, dla których judaizm jest takim samym przeżytkiem jak każda inna religia?
Czy mówimy o Żydach, którzy mają materialistyczny pogląd na świat, ale nie wykluczają istnienia "siły wyższej"
Czy mówimy o Żydach, którzy w dalszym ciągu wierzą w ideę komunizmu i twierdzą, że tylko jej wykonanie było wadliwe?
Czy mówimy o Żydach, którzy ideę Tikkun Olam, idee samodoskonalenia w imię Wszechmogącego, przekabacili w ideę "naprawiania świata" jako takiego, do ekstremalnego, komunistycznego "wyrównywania" włącznie?
Czy mówimy o Żydach, którzy lepiej czuliby się obywatelami świata, a najlepiej nie Żydami?
Czy mówimy o Żydach, którzy solidaryzują się z Izraelem i popierają go bez względu na to, co się tam dzieje?
Czy mówimy o Żydach, którzy krytykują Izrael i uważają, że Izrael powinien to, czy powinien tamto w imię humanizmu i solidarności z "uciśnionymi"?
A wracając do Polski, czy mówimy o Żydach, którzy są w Polsce i uprawiają judaizm?
Czy o Żydach, którzy w Polsce uważają się za Żydów, ale ich żydostwo to bardziej tradycja niż pochodzenie?
Czy też o Żydach, którzy są, lub czują się nimi z powodu żydowskiego przodka w którymś tam pokoleniu?
Czy mówimy o Żydach, którzy głośno afiszują się swoim żydostwem, czy o tych, którzy się tym nie chwalą albo wręcz je ukrywają?
Czy mówimy o Żydach pchających się na świecznik, czy o tych, którzy raczej wolą pozostać w cieniu.
Czy mówimy o Żydach jako narodzie, który pierwszy wprowadził monoteizm i utrzymał swoją odrębność narodową pomimo rozproszenia i braku własnego państwa?
Czy mówimy o Żydach jako narodzie, który jest nad reprezentowany we wszystkim, w nauce, kulturze, polityce, finansach i Bóg wie, w czym jeszcze, na dobre i na złe, może z wyjątkiem morderców, bo kanciarzy to by się też dużo znalazło?
Czy mówimy o Żydach jako narodzie, gdzie albo nie ma mądrych, albo wszyscy są najmądrzejsi na świecie?
Czy mówimy o Żydach jako o narodzie, gdzie jest tyle poglądów co ludzi?

Jak z tego sama widzisz, Żydzi to nie jest jakaś skonsolidowana grupa ludzi.
Jako Żyd widzę ich wady i zalety. Ich mądrość i głupotę. Ich chucpę i ich niepokój.
I nie wszystko u nich lubię. I obce mi jest zachowanie i ubiór niektórych z nich.
Ale zawsze łączy ich ze mną pochodzenie, historia i tradycja.
Czy to wyczerpuje temat? Na pewno nie!
Co z historią tego narodu? Abraham i jego pakt z Bogiem, Izaak, Jakub-Izrael, wędrówka do Ziemi Obiecanej, Mojżesz i niewola egipska, 12 plemion, Saul, Dawid, Salomon, niewola babilońska, Machabeusze, Rzymianie i zburzenie Świątyni, zeloci i Masada, diaspora, 6 milionów pomordowanych Żydów i trauma Shoah, która męczy już trzecie pokolenie...
Jak to wszystko wpływa na pojmowanie żydostwa? Więcej pytań niż odpowiedzi.
Ale reszta należy do Ciebie...

Pozdrowienia
Alex